Marsz, marsz Niepodległa…
XVI edycja Rajdu Niepodległości w planach miała być pokonaniem ostatniego odcinka Szlaku Zamków Piastowskich. Warto przypomnieć odcinki rajdu, który mimo pandemii był kontynuowany przez 11 lat: Grodno – Modliszów – Stary Książ – Chwaliszów – Kłaczyna – Bolków – Janowice Wielkie – Wojanów – Siedlęcin – Radomice – Bystrzyca – Czaple – Grodziec. Nie udało się pokonać całego odcinka, ale o tym później. Wyjazd autokaru z 37 osobowym składem uczestników nastąpił z MDK o 7.00. Standardowo dojechaliśmy do Bystrzycy k/Wlenia, gdzie w roku ubiegłym skończyliśmy poprzedni odcinek. Trasa zielonego szlaku wiodła przez okoliczne pola i łąki. Nad naszą rozciągniętą grupą powiewała biało – czerwona, dumnie niesiona przez najmłodszych. Pierwszy popas wypadł na rozdrożu pod Ostrzycą Proboszczowicką. Większość uczestników wdrapała się na szczyt lecz, niestety, widoczność okazała się być bliska zeru. Kolejny popas wypadł na skraju lasu. Tu, mimo niepogody udało się rozpalić ognisko i upiec kiełbaski. Wręczono też uroczyście zaległe odznaki turystyczne. listopadowe zimno dawało się we znaki. Po dojściu do wsi Czaple kierownictwo rajdu stwierdziło, że zabraknie czasu. W planie mieliśmy jeszcze zwiedzanie zamku Grodziec. Cóż, autokar to było jedyne wyjście, by pokonać o czasie brakujący odcinek. Żwawo wspięliśmy się na bazaltowe wzgórze Grodźca. Gorąca czekolada i herbatki w bufecie przywróciły dobre humory. Zwiedzanie, już zgodnie z planem i przy ciekawej narracji przewodnika. Pełni wrażeń z tej żywej lekcji historii wróciliśmy do autokaru. Godnie, turystycznie uczciliśmy niepodległą.






















