„HENRY MOORE robi dużo dziur”, czyli „Mansarda” na wystawie „Moc natury. Henry Moore w Polsce”.

„Dziura”, otwór, prześwit, forma powietrzna to jeden z charakterystycznych elementów prac Henry Moore’a, „łącznik” między materią a otaczającą przestrzenią. O tym artyście,uznawanym za jednego z najwybitniejszych rzeźbiarzy XX w., opowiedziała młodzieży z MDK Pani Agata Iżykowska – Uszczyk (pracownik działu edukacji, ale co dla nas szczególnie ważne, była uczestniczka zajęć plastycznych w MDK Świdnica).
Dziewiętnastoosobowa grupa młodzieży z pracowni „Mansarda” wzięła udział w lekcji muzealnej i warsztatach w Pawilonie Czterech Kopuł we wrocławskim Muzeum Narodowym. Z dużym zainteresowaniem obejrzeliśmy prezentowane rzeźby zaliczane do abstrakcji organicznej. Rzeźby Henry Moore’a były wystawiane w Polsce blisko 60 lat temu, w 1959 r. a następnie w 1995 r.,wystawa „Moc natury” to trzecia tak duża ekspozycja prac rzeźbiarza w naszym kraju. Dowiedzieliśmy się, że tematy, które dominowały w twórczości Henry Moora to: postać leżąca, zwierzęta, matka i dziecko, oraz głowy i maski. Następnie mieliśmy okazję samodzielnie wykonać pracę inspirowaną dziełami mistrza, modelując kształty w glinie.
Po zajęciach w muzeum przeszliśmy do Hali Stulecia, gdzie Centrum Poznawczym obejrzeliśmy wystawę multimedialną o historii obiektu i przemianach architektury Wrocławia w XX w. Podziwialiśmy nowatorskie dzieło Maxa Berga ze wspaniałą, żelbetonową konstrukcją monumentalnego sklepienia. Hala Stulecia powstała w 1913 r. Na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO została wpisana w 2006 r. Ostatnim punktem wycieczki były 27 Wrocławskie Targi Dobrych Książek,na których mogliśmy kupić mikołajowo-świąteczne upominki.
Jesteśmy już umówieni z Panią Agatą na następną lekcję o sztuce współczesnej w Pawilonie Czterech Kopuł, na przywitanie wiosny. Będzie to tym razem spotkanie z polskim malarstwem.
(opracowała Joanna Waksmundzka)

 10,294 total views,  2 views today